niedziela, 25 czerwca 2006
W Izraelu kibicowano Niemcom?
Ciekawą notkę przeczytałem na Forum Judaica na portalu gazeta.pl .


•  W Izraelu kibicowano Niemcom
   baltazarus   21.06.06, 21:32  + odpowiedz

Izraelski korespondent "Najwyższego Czasu" Kataw Zar opisuje jaka atmosfera
panowała w Izraelu podczas transmisji meczu Niemcy-Polska. Kataw Zar oglądał
mecz w jednej z restauracji. Obserwował reakcje ludzi w lokalu jak i gości w
studio telewizyjnym.

"Od razu wyszło na jaw, że biesiadujący przy stołach tropikalni Żydzi
nawaleni byli proniemiecką ekstazą". Niewybredne żarty pod adresem Polaków,
wycie towarzyszące wywracaniu się naszych zawodników, a po czerwonej kartce
okrzyk jednego z gości "Achszaw nare lachem!" (Teraz im pokażemy!).
Proniemieccy byli także sprawozdawcy telewizyjny, a komentujący w studiu
boiskowe wydarzenia kierownik katedry historii niemieckiej jerozolimskiego
uniwersytetu Mosze Cimmermann w momencie gdy Niemcy strzelili gola
krzyknął "Jesz Eluim!, Jesz Eluim!" (Jest Bóg, Jest Bóg!).
Cimmermann chwalił niemiecki patriotyzm narodowy: "Popatrzcie tylko na te
powiewające wszędzie dumne, niemieckie flagi czrno-żółto-czerwone, obejżyjcie
te malunki i tatuaże! Po raz pierwszy od II wojny światowej Niemcy nie
wstydzą się swoich emblematów narodowych!"

Nazajutrz radio Kol Israel podało, że na czele tej "niemieckiej fali
patriotyzmu" stoją neonaziści...

Kataw Zar zauważa, że w Izraelu powszechne jest gloryfikowanie wszystkiego co
niemieckie. Przeciwni temu są "niedoholokaustowani Żydzi", których przeraża
to rdosne bratanie się z Niemcami.
Humor: Unia Europejska, XXI w.
W rolach głównych...

[operator]: Dziękujemy, że wybrał pan naszą pizzerię. Czy mogę prosić o pański numer EUROPESEL ?

[klient]: Dzień dobry. Chciałbym złożyć zamówienie.

[o]: Czy mogę najpierw prosić pański numer EUROPESEL ?

[k]: Mój EUROPESEL, tak.... już ...chwileczkę...to jest

2165052031412341123221854332223.

[o]: Dziękuję, panie Nowak. Widzę, że mieszka pan przy ulicy Żytniej 14, a pański numer telefonu to 56320302. Numer telefonu w pańskim biurze to 54356326 a numer pańskiej komórki to 88234924. Z którego numeru pan dzwoni?

[k]: Co ? Dzwonię z domu. Skąd pan ma te wszystkie informacje ?

 Wielki Brat patrzy? / redbeemedia.com

[o]: Jesteśmy podłączeni do Systemu, proszę pana.

[k]: (wzdychając) A... tak... Chciałbym zamówić dwa razy waszą Pizzę "Samo Mięcho".

[o]: To chyba nie jest dobry pomysł, proszę pana.

[k]: Co pan ma na myśli ?

[o]: Proszę pana, w pańskiej kartotece medycznej jest napisane, że ma pan za wysokie ciśnienie i ekstremalnie wysoki poziom cholesterolu. Twój Narodowy Opiekun Zdrowia nie zezwoli na takie niezdrowe zamówienie.

[k]: Cholera. To co pan proponuje ?

[o]: Może pan spróbować naszej niskotłuszczowej Pizzy Sojowej. Z pewnością panu zasmakuje.

[k]: Czemu pan sądzi, że mi to zasmakuje ?

[o]: Wypożyczał pan w zeszłym tygodniu Sojowe przepisy kulinarne z biblioteki, dlatego właśnie to panu zasugerowałem.

[k]: Ok, ok. Proszę więc dwie rodzinne. Zaraz podam panu numer karty kredytowej.

[o]: Obawiam się, że będzie pan musiał zapłacić gotówką, bo przekroczył pan limit na koncie karty kredytowej.

[k]: No to skoczę do banku tu obok i przyniosę gotówkę zanim wasz kierowca dostarczy pizzę.

[o]: Pańskie konto czekowe, również jest już wyczerpane.

[k]: Nieważne. Po prostu przyślijcie pizzę, mam już gotówkę gotową. Jak długo to zajmie ?

[o]: Obawiam się, że około 45 minut, gdyż mamy teraz dużo zamówień. Chyba, że jeśli chce pan jechać po gotówkę, to po drodze sam pan podjedzie po zamówienie. Jednakże wożenie pizzy motocyklem może być ryzykowne.

[k]: Skąd u diabła pan wie, że jeżdżę na motorze ?!

[o]: Pisze tutaj, że oczekuje się na pana z pierwszą wpłatą na samochód. Ale motocykl ma pan już spłacony.

[k]: !@#%&*+{]@#$ (cenzura)

[o]: Radzę uważać co pan mówi. Ma pan już przecież kolegium za obrażenie policjanta w lipcu 2006 roku oraz wyrok za powiedzenie nietolerancyjnego dowcipu o nekrofilach.

[k]: (Milczenie)

[o]: Czy chce pan coś jeszcze ?

[k]: Tak, mam kupon na darmowe dwa litry coli.

[o]: Przykro mi, proszę pana, ale nasz regulamin zabrania podawania coli cukrzykom.
00:05, atakujacy , UE
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 czerwca 2006
RZ: Komunizm jak nazizm
Grupa posłów prawicy proponuje wprowadzenie dnia hołdu dla ofiar komunizmu. Lewica milczy. Czytaj dalej...
środa, 21 czerwca 2006
FRANCUZI NIE DOJRZELI DO "LIBÉRATION"
Polskie Jutro: Odsunięcie redaktora naczelnego, weterana roku ’68, czytelnictwo, które spada na łeb na szyję i coraz większe tarapaty finansowe dziennika, który przez lata był głosem postępowej lewicy laickiej - to rzeczywistość, jaka osaczyła "Gazetę Wyborczą". Ale nie tylko. W podobnym położeniu znalazł się właśnie jej bratni tytuł we Francji, "Libération".

Czytaj dalej >>>

Okładka komuchowej gazety "Liberation" /greencine.com

23:42, atakujacy , Media
Link Dodaj komentarz »
O pośle Kurskim
1)
Poseł mieszka w leśniczówce pod Malborkiem, która była dawna siedzibą sekretarzy PZPR z Elbląga. Poseł nabył leśniczówkę od nadleśnictwa w Suszu za UWAGA 20 tys zł. Zgodnie z oświadczeniem majątkowym na stronach sejmowych, sam szacuje jej wartość na 280 000 PLN.

2)
Zgodnie z tym samym oświadczeniem zgromadzone dobra przez posła to, poza leśniczówka, mieszkanie o wartości 250 000 PLN, oszczędności posła 195 000 PLN, poseł jest skrupulatny podaje również oszczędności w walucie 720 EU i 500 USD. Łączny dorobek życiowy posła opiewa na około 730 tys PLN, nie licząc 6 ha ziemi i Opla Vectry i robi wrażanie jak na kogoś, co całe życie poświecił poszukiwaniu prawdy i był gnębiony przez układ. Obie nieruchomości poseł nabywa w drodze przetargu, na zasadach pierwokupu.

3)
Życie rodzinne. Poseł ma żonę i dwójkę dzieci, matka posła była działaczką Solidarności. Nie wiadomo czy Poseł miał dziadka w Wehrmachcie, na pewno jego starszy brat Jarosław PRACUJE W GW, a to chyba znacznie gorzej. Brat Jarosław został pobity przez ZOMO, poseł nigdy nie miał tego szczęścia.

4)
Działalność polityczna posła:

a)
członek PC w latach 90

b)
po upadku rządu Olszewskiego odchodzi z PC i wstępuje do ROP, który współtworzy.

c)
z ROP odchodzi do ZCHN, tego samego ZCHN, w którym szefem partii był Chrzanowski umieszczony na liście Macierewicza.

d)
z ZCHN nie odchodzi, zostaje wyrzucony, za sfałszowanie listy wyborczej, eufemistycznie nazywano to samodzielnym dopisaniem nazwiska.

e)
poseł wspiera rząd Buzka i AWS, w którym ministrem finansów jest Leszek Balcerowicz, a głównym doradca premiera Kazimierz Marcinkiewicz, później ministrem Lech Kaczyński.
f) po porażce AWS Poseł związuje się z PiS, ale ponieważ nie dostaje miejsca w wyborach samorządowych, przechodzi do LPR i wówczas zasługuje na przydomek `poseł opuszczone spodnie przed kolegami z LPR', do dziś gazeta, która ogłosiła rewelację na temat posła udowadniającego, że nie jest Żydem, przy pomocy zawartości spodni, wbrew zapowiedziom posła nie została pozwana do sądu. Aby było trudniej, gazeta to nie brukowiec, a powązny tygodnik Newsweek, który wczoraj ogłosił rewelację dotyczącą działaczy PO, a więc tak nie do końca jest z układu.
g) dzięki członkostwu w LPR, po zaakceptowaniu zawartości spodni, poseł zostaje wiceprzewodniczącym sejmiku pomorskiego. W tym czasie wywołuje trzy procesy i żaden z nich nie zostaje rozstrzygnięty na jego korzyść. Wchodzi w konflikt z Borusewiczem legenda Solidarności (marszałkiem senatu wybranym głosami PiS), który zarzuca mu współpracę z SLD, do realizacji swoich partyjnych interesów. Po konflikcie z Borusewiczem, wchodzi w konflikt z Robertem Strąkiem kolegą z LPR i z LPR odchodzi.
h) wraca Poseł do PiS, na życzenie I Stratega Jarosłowa i przy niewielkich protestach pierwszego po barcie. Po aferze z dziadkiem w Wehrmachcie zostaje wyrzucony z hukiem, po czym wraca po cichu.
14:07, atakujacy , PiS
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 czerwca 2006
Zwycięstwo liberalizmu nad socjalizmem w Indiach
Za kilka lat Indie będą gospodarczą potęgą. Wystarczyło zniszczyć socjalistyczną utopię.

Indie - gospodarczy tygrys czy słoń

/lutheranworld.org
sobota, 17 czerwca 2006
Cenzura w III RP
Sąd Okręgowy w Warszawie zabronił redaktorowi naczelnemu "Gazety Polskiej" i miesięcznika "Niezależna Gazeta Polska" Tomaszowi Sakiewiczowi publikowania informacji na temat znanego biznesmena. - To cenzura prewencyjna - oburzają się dziennikarze.

Czytaj dalej>> http://fakty.interia.pl/news?inf=760507
16:55, atakujacy , Media
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 czerwca 2006
Gejowska swastyka - cz.2
Rózowa swastyka

Pederaści współtworzyli wszelkie ruchy faszystowskie – nie wyłączając hitleryzmu. Również dziś najbardziej znani faszyści europejscy okazują się gejami. Dlaczego swastyka przyciąga homoseksualistów jak magnes – zastanawia się Johann Hari, czołowy brytyjski publicysta i zdeklarowany gej.

W hitlerowskich obozach zagłady uśmiercono dziesięć tysięcy homoseksualistów. O wiele więcej zostało upokorzonych, uwięzionych, deportowanych, poddanych czystkom etnicznym, wykastrowanych. Jeden z tych, którzy przetrwali obóz, LD Classen von Neudegg, opisał swoje przeżycia. Oto fragment: „Pewnej nocy usiłowało uciec trzech mężczyzn. Schwytano ich, a gdy wrócili do baraków, na pasiakach mieli wypisane słowo homo. Ustawiono ich na podwyższeniu i wychłostano. Potem zmuszono, by bili w bęben i krzyczeli: Hurra, hurra, wróciliśmy! Wreszcie ich powieszono”. To jedno z mniej drastycznych wydarzeń opisanych w książce.

Myśl o geju faszyście na pierwszy rzut oka wydaje się absurdalna. Lecz kiedy Brytyjska Partia Narodowa – nasi domorośli bigoci zaprzeczający istnieniu Holocaustu – ogłosiła, że w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego wystawia kandydata, który otwarcie przyznaje się do homoseksualizmu, wyznawcy idei faszystowskich nawet nie mrugnęli okiem ze zdziwienia. Paradoksalnie prawda polega bowiem na tym, że homoseksualiści znajdowali się w centrum wszelkich ruchów faszystowskich, jakie kiedykolwiek się narodziły – nie wyłączając nazizmu w Trzeciej Rzeszy, pod której rządami homoseksualistów uśmiercano w obozach. Z wyjątkiem Jean-Marie Le Pena wszyscy najbardziej znani faszyści europejscy w ostatnich trzydziestu latach byli gejami.

Ja lubię Arabów

Czas zatem spojrzeć prawdzie w oczy. Faszyzm nie jest zjawiskiem, które rodzi się gdzieś tam poza obrębem ruchów homoseksualnych, nie jest wstrętną postawą charakterystyczną wyłącznie dla „hetero”. Występuje również wśród gejów i najwyższa pora, by ich środowiska ocknęły się i usłyszały marszową muzykę.


Przyjrzyjmy się Europie ostatnich dziesięciu lat. Holenderski faszysta Pim Fortuyn przewodził jawnie rasistowskiej platformie politycznej nastawionej wrogo do imigrantów. Islam nazywał „rakiem” oraz „największym zagrożeniem dla zachodniej cywilizacji”. A jednocześnie był właścicielem dwóch puchatych piesków, cierpiał na kompleks mamusi i był zdeklarowanym gejem. Kiedy jeden z adwersarzy politycznych oskarżył Fortuyna o nienawiść do Arabów, ten odparł: Jak ja mogę nienawidzić Arabów? Przecież wczoraj wieczorem jednemu obciągnąłem druta.

Jörg Haider zachwiał posadami zacisznej austriackiej sceny politycznej okresu powojennego, kiedy to w 2000 r. jego neofaszystowska Partia Wolności (FPÖ) zdobyła jedną czwartą głosów i weszła do koalicji rządowej. Na łamach międzynarodowej prasy nieustannie uwypuklano kilka charakterystycznych faktów związanych z Haiderem, m.in. to, że ma kwadratową szczękę i umięśniony tors i że jego ojciec popierał SS. Wypominano mu jego wściekły antysemityzm, nienawiść do imigrantów oraz określenie obozów w Auschwitz i Dachau mianem „ośrodków karnych”. Parę tytułów podało, że Haidera zawsze otaczają wysportowani i fanatycznie mu oddani młodzi mężczyźni. Parę gazet poszło o krok dalej: stwierdzono, że niektórzy mężczyźni z otoczenia Haidera są gejami. Wreszcie jedna lewicowa gazeta niemiecka otwarcie napisała o tym, do czego wszyscy tylko robili aluzje. Że podobno sam Haider jest homoseksualistą.

Do prasy przedostały się informacje pochodzące od pewnego hinduskiego kelnera o „intymnych szczegółach” ciała Haidera. Z powodu oskarżeń o bycie jego kochankiem z kierowniczej funkcji w Partii Wolności zrezygnował Gerald Mikscha. Bliski przyjaciel Haidera i zarazem gej Walter Köhler – którego sfotografowano, jak paraduje z pistoletem w kaburze – stwierdził, że jest przeciwny ujawnianiu orientacji seksualnej polityków. Haider – który jest żonaty i ma dwoje dzieci – nie zabierał głosu i dementowanie pogłosek pozostawiał swoim podwładnym.

Artykuł pochodzi z Tygodnika "Forum"
czwartek, 15 czerwca 2006
Gejowska swastyka - cz.1
Rozdźwięki wśród tolerastów

'(...)
Szef Korpusu Aryjskiego Oporu
W. Powers:
"-Zawsze wiedziałem, że faszyzm i homoseksualizm są tożsame. Nie widzę żadnego
konfliktu między jednym a drugim. To opanowana przez Żydów światowa prasa
próbuje nam wmówić, że jest inaczej."

(...)

Do tego szef SA, E. Rohm, polecał starogrecki zwyczaj wysyłania do boju
par homoseksualistów: "marzę o porządku społecznym z homoseksualizmem traktowanym jako chlubny wzorzec ludzkich zachowań"

Nic dziwnego, że Hitler później wykończył Rohma, bał się, że rosnących pogłosek i spekulacji na temat własnego homoseksualizmu.

Do tego w ostatnich latach w USA i w Europie powstają silne antysemickie
organizacje pederastów: Geje Przeciwko Semityzmowi, Korpus Aryjskiego Oporu (startowali w niemczech do Europarlamentu) i najlepsze:
Gejowska Rasa Białych Panów [...] - jeden z nich ostatnio został w Austrii
skazany na dożywocie za śmiertelne pobicie trzech Żydów.'

Źródło: W. Łysiak - RZECZPOSPOLITA KŁAMCÓW : SALON



Czy Adolf Hitler był gejem?


Tak twierdzi niemiecki profesor

Na niemieckim rynku księgarskim ukazuje się książka, która z pewnością narobi wiele zamieszania. Jej tytuł brzmi "Tajemnica Hitlera" (Hitlers Geheimnis), a jej autor, prof. dr Lothar Machtan stawia tezę, że Adolf Hitler, twórca zbrodniczej Trzeciej Rzeszy, już w młodzieńczym wieku utrzymywał aktywne związki homoseksualne z wieloma mężczyznami, zaś jako "wódz" (Fuehrer) Niemiec, otaczał się świadomie mężczyznami. Jego związek z Ewą Braun był tylko przykrywką, kamuflującą prawdziwą orientację seksualną.

Profesor Lothar Machtan (52) wykłada na uniwersytecie w Bremie i jest znanym w Niemczech historykiem, renomowanym znawcą politycznej i socjalnej historii dziewiętnastego i dwudziestego wieku. "Tajemnica Hitlera" jest owocem jego wieloletnich prac badawczych. Po przekopaniu się przez tony dokumentów, zapisków i rozmów z świadkami, prof. Machtan twierdzi że "istnieją dowody na homoseksualną orientację Hitlera". Aby je znaleźć, historyk cofnął się do okresu wczesnej młodości dyktatora, lat, które spędził w Wiedniu. Pierwszą poszlaką, jest brak w tym okresie w życiorysie Hitlera kobiet. A przecież można by tego oczekiwać w przypadku dwudziestoletniego chłopca. Jest za to grono przyjaciół mężczyzn. Prof. Machtan pisze, że Hitler usiłował nawiązywać kontakty z dziewczętami, ale "nie zdołał zbudować ani jednego spełnionego związku". Przyjaźnił się za to z rówieśnikiem o nazwisku August Kubizek. W roku 1908 wynajmowali wspólny pokój. Obaj byli marzycielami, wielbicielami muzyki Wagnera, nosili identyczne płaszcze zimowe i czarne kapelusze z szerokim rondem. Kubizek napisał potem: "Ludzie brali nas za braci i dokładnie tego właśnie chcieliśmy". W zapiskach tych czytamy na przykład, że "Po przybyciu na Westbahnhof (Dworzec Zachodni w Wiedniu), Hitler przywitał mnie pocałunkiem i zaprowadził do swojego mieszkania, gdzie miałem spędzić noc".

Kolejne lata, Hitler mieszkał w domu noclegowym dla mężczyzn w Wiedniu przy ulicy Meldemannstraße, gdzie - jak twierdzi prof. Machtan "homoseksualizm nie był nieznany". Na początku roku 1913 sprowadził się tam 20-letni Rudolf Häusler. Dwaj młodzieńcy zostali "bliskimi przyjaciółmi i nazywali się Adi i Rudi".

Gdy wybuchła Pierwsza Wojna Światowa, Hitler zgłosił się na ochotnika do armii, gdzie służył w kompanii łączności. Jego ulubieńcem był wtedy łącznik Ernst Schmidt. Okres ten znany jest z zapisków służącego w tej kompanii żołnierza nazwiskiem Hans Mend. Zapiski zostały sporządzone jeszcze w 1939 roku przez przeciwników reżymu faszystowskiego i znane są pod nazwą "Mend-Protokoll". Czytamy w nich: "Było to w roku 1915, kiedy kwaterowaliśmy w browarze Le Fébre w pobliżu Fournes. Spaliśmy na sianie. Hitler leżał ze swoją kurwą męską Schmidl (zdrobnienie od Schmidt, przyp. red.). Słyszeliśmy w sianie szelesty. Wtem ktoś zapalił latarkę elektryczną i krzyknął: Popatrzcie tylko, dwa pedały!" Kolejny świadek, cytowany w książce "Tajemnica Hitlera", gminny sekretarz Franz Schneider zeznał już po zakończeniu Drugiej Wojny Światowej przed prokuratorem w Monachium, że Mend opowiedział mu, że pewnej nocy, żołnierze z kompanii, w której służył Hitler, posmarowali mu genitalia czarną pastą do butów. Miało to wyrażać pogardę. Profesor Machtan jest zdania, że homoseksualizm był powodem, dla którego Hitler nie otrzymał przez całą wojnę awansu i pozostał zwykłym kapralem.

Po roku 1918, Hitler zajął się bez reszty tworzeniem ruchu narodowo-socjalistycznego, który w swych pierwszych latach był rodzajem męskiej sekty, gdzie, jak pisze prof. Machtan, "liczyła się ideologicznie podbudowana męska erotyka i seksualność". Wokół "wodza" skupiła się grupa oddanych mu bez reszty przyjaciół, wśród nich zastępca Hitlera Rudolf Heß i późniejszy szef urzędu prasy zagranicznej Ernst Hanfstaengl. Kiedy w roku 1924 Hitler zwolniony został z twierdzy w Landsbergu, gdzie odsiadywał karą więzienia, nie mógł odżałować, że jego przyjaciel Heß jest jeszcze za kratkami. Podczas świąt Bożego Narodzenia w mieszkaniu Hanfstaengla, chodził dużymi krokami po pokoju narzekając: "O mój Rudi, mój Heßerl (zdrobniała forma nazwiska Heß przyp. red.). Czy to nie straszne że on ciągle jeszcze siedzi?" Sam Heß powiedział o Hitlerze że go kocha. A Hanfstaengl, który pokłócił się w końcu z wodzem opowiadał po latach swemu synowi Egonowi, że "Hitler był bardzo atrakcyjnym seksualnie bydlakiem, ale nie prowadził normalnego życia płciowego". Historykowi Fritzowi von Siedler wyznał zaś w 1951 roku wprost: "Potencja Hitlera była częściowo ograniczona, częściowo zaś uformowana nienormalnie, perwersyjnie".

Bardzo szczególny związek łączył faszystowskiego dyktatora i zbrodniarza z dwoma kierowcami: Emilem Maurice i Juliuszem Schreckiem. Tego pierwszego nazywał pieszczotliwie "Maurizel" lub "Mosel" i zezwolił mu na służbę w SS mimo żydowskiego pochodzenia. Schreck był następcą Maurice'a. W 1933 roku Hitler spędził z nim noc w hotelu "Bube" w Bad Berneck koło Bayreuth. Byli tam jedynymi gośćmi... Schreck zmarł w 1936 roku na infekcję a Heß napisał, że "jego miłość do wodza nie miała granic". Zaś architekt i późniejszy minister Albert Speer zanotował, że w rezydencji Hitlera na górze Obersalzberg, wisiała w sypialni fotografia byłego szofera zaraz przy zdjęciu ukochanej matki.

W roku 1931, Hitler mianował szefem sztabu SA Ernsta Röhma, który po przejęciu władzy awansował w 1933 roku na ministra. Profesor Machtan pisze, że Röhm nie ukrywał swego homoseksualizmu i otaczał się ludźmi o podobnej orientacji. Był bardzo potężny i groźny bo "jako jeden z niewielu wiedział o homoseksualizmie szefa III Rzeszy". Kiedy przyjaciel Röhma, Edmund, przywołany został przez Hitlera do porządku w związku z jego skandalicznym trybem życia, powiedzieć miał: "Adolf nie ma powodu by tak szeroko otwierać dziób, bo wystarczy jedno moje słowo by zamilkł na zawsze". Röhm marzył o "drugiej rewolucji" w Niemczech i przygotowywał swe watahy SA do przejęcia roli nowej armii. W tej sytuacji, Hitler zdecydował się na brutalne uderzenie. W akcji, która była odwetem za rzekomy "pucz Röhma", zamordowanych zostało 150 osób, 1000 osób wtrąconych zostało do więzienia. Zniszczone zostały kompromitujące dokumenty. Wtedy też właśnie, faszystowski reżym rozpoczął planowe prześladowania homoseksualistów.

Profesor Machtan, autor książki "Tajemnica Hitlera", zwraca uwagę na smutny los kobiet, które otaczały wszechpotężnego "Fuehrera". Jego siostrzenica, Geli Raubal popełniła samobójstwo. Towarzyszka życia, Ewa Braun próbowała się zabić aż dwa razy. "Dla kobiety nie ma większego upokorzenia niż zdrada" - pisze Machtan. Nawet, jeśli rywalem jest mężczyzna. I o ile praca niemieckiego historyka nie przynosi ostatecznego dowodu na homoseksualizm Adolfa Hitlera w postaci zeznania świadka, który powiedziałby "Spałem z nim" - to nie ma też dowodu, że Hitler kiedykolwiek miał stosunek seksualny z kobietą. Jego "tajemnica" niczego nie wyjaśnia. Sprawia jedynie, że osobowość największego zbrodniarza wszystkich czasów staje się tym straszliwsza.

Tadeusz Sokołowski

 
Dziesięć mitów prawnych gejów i lesbijek
Stowarzyszenia polskich gejów i lesbijek, twierdzą, że nie chcą niczego więcej, tylko równych praw z parami heteroseksualnymi (z wyjątkiem praw do adopcji dzieci), a więc prawa do odwiedzin w szpitalu, odbioru korespondencji i wynagrodzenia za pracę, wspólnego kupna mieszkania itp. Poglądy negujące konieczność regulacji prawnych nazywają homofobią. W "Rzeczpospolitej" z dnia 31.12.2004 2004 roku z mitem dyskryminacji homoseksualistów w Polsce rozprawia się prof. dr. hab. Mirosław Nestorowicz z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

MIT PIERWSZY: brak prawa do odwiedzin w szpitalu partnera seksualnego i informacji o stanie jego zdrowia

Artykuł 31 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza z 1996 r. stanowi: Lekarz może udzielić informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, rokowaniu itp. innym osobom tylko za zgodą pacjenta.

/kosciol.org

Lekarz udzieli więc wszelkich informacji konkretnej osobie, jeżeli pacjent wyraził na to zgodę. Żadnego przywileju nie ma tu małżonek, rodzice pełnoletniego pacjenta czy dzieci. Każdy musi mieć zgodę pacjenta. Jeżeli gej lub lesbijka wyrazi zgodę, to lekarz udzieli informacji partnerowi seksualnemu. Taki dokument można sporządzić wcześniej, aby w razie nagłego wypadku czy zachorowania przedstawić go lekarzowi. Żadne zmiany legislacyjne nie są tu potrzebne.

To samo dotyczy dostępu do dokumentacji medycznej pacjenta. Artykuł 18 ust. 3 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej z 1991 r. przewiduje, że placówka udostępnia dokumentację osobie upoważnionej przez pacjenta.

Natomiast odwiedzać pacjenta w szpitalu może każdy w określonych godzinach niezależnie od stosunków rodzinnych czy orientacji seksualnej.

MIT DRUGI: odbiór korespondencji i wynagrodzenia za pracę

Do odbioru korespondencji można upoważnić każdą osobę poprzez złożenie odpowiedniego oświadczenia w urzędzie pocztowym. Do odbioru wynagrodzenia za pracę i innych dochodów wystarczy odpowiednie pełnomocnictwo.

MIT TRZECI: prawo do dziedziczenia

W testamencie można rozrządzić majątkiem na rzecz każdej osoby. Dziedziczenie testamentowe wyprzedza dziedziczenie ustawowe, gdzie dziedziczy małżonek i najbliżsi krewni. Prawo polskie nie przewiduje także tzw. systemu rezerwy (jak np. we Francji), w którym określona część majątku musi być pozostawiona najbliższym krewnym, a spadkodawca może swobodnie dysponować tylko tzw. częścią rozporządzalną.

MIT CZWARTY: ograniczenie w kupnie mieszkania czy innych przedmiotów albo dokonywania darowizny

Partner może dokonywać wszelkich czynności prawnych na rzecz drugiego partnera (np. darowizny). Wszelkich czynności mogą również dokonywać wspólnie (np. nabyć mieszkanie, samochód, użytkowanie wieczyste gruntu itp.). Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 8 października 1997 r. (sygn. I ACa 648/97) orzekł: "Strony (partnerzy homoseksualni), zgodnie ze swoją wolą, mogą nabywać na współwłasność w częściach ułamkowych ruchomości i prawa majątkowe. Są też uprawnieni do przeniesienia udziałów w zgromadzonym już majątku na rzecz współpartnera."

MIT PIĄTY: rachunek bankowy

Prawo bankowe z 1997 r. pozwala na prowadzenie rachunku oszczędnościowego dla kilku osób (tzw. rachunek wspólny), przy czym każda z nich korzysta z uprawnień posiadacza rachunku w granicach określonych w umowie. Niektóre banki oferują otwarcie wspólnego konta bankowego dla osób niepozostających ze sobą w stosunku pokrewieństwa. Jeśli natomiast jeden partner seksualny posiada rachunek bankowy, może drugiemu udzielić pisemnego pełnomocnictwa do dysponowania kontem.

MIT SZÓSTY: dyskryminacja przez ustawodawstwo pracy

Artykuł 11 3 kodeksu pracy z 1974 r. zabrania jakiejkolwiek dyskryminacji w zatrudnieniu m.in. ze względu na orientację seksualną. Artykuł 18 3a § 1 zawiera obowiązek równego, wolnego od dyskryminacji, także ze względu na orientację seksualną, traktowania pracowników w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania, dostępu do szkoleń w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia, przy czym ustawodawca nie określa górnej granicy odszkodowania.

Ponadto zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy z 2004 r. pracodawcy, informując o nowych miejscach zatrudnienia, nie mogą formułować wymagań dyskryminacyjnych ze względu na płeć, pochodzenie etniczne, przekonania polityczne lub religijne, orientację seksualną itp.

MIT SIÓDMY: brak ochrony dóbr osobistych, czci, danych o orientacji seksualnej

Istnieją liczne przepisy cywilnoprawne (art. 23 kodeksu cywilnego o ochronie dóbr osobistych, ustawa o ochronie danych osobowych z 1997 r.). W razie ich naruszenia osoba homoseksualna może żądać zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (art. 448 k.c.), a przetworzenie danych osobowych bez podstawy prawnej zagrożone jest sankcjami karnymi. Wskazać też można na prawo autorskie z 1994 r. zawierające ochronę wizerunku i prawo prasowe z 1984 r. chroniące sferę życia prywatnego. Ochronę zapewniają też przepisy kodeksu karnego (art. 212 k.k. chroni przed zniesławieniem, art. 216 k.k. chroni przed naruszeniem godności osobistej).

MIT ÓSMY: brak ochrony w prawie ubezpieczeniowym i odszkodowawczym

Partner seksualny, zawierając umowę ubezpieczenia NW (od następstw nieszczęśliwych wypadków), może wskazać drugiego partnera jako osobę, której zakład ubezpieczeń w razie jego śmierci wypłaci odszkodowanie.

Jeśli partner seksualny poniósł śmierć w wypadku samochodowym, za który odpowiada posiadacz samochodu, sąd może drugiemu partnerowi przyznać rentę, jeżeli zmarły stale i dobrowolnie dostarczał mu środków utrzymania (art. 446 § 3 k.c.).

MIT DZIEWIĄTY: brak ochrony w procesie karnym

Artykuł 185 kodeksu postępowania karnego pozwala sądowi zwolnić od złożenia zeznania lub odpowiedzi na pytania osobę pozostającą z oskarżonym w szczególnie bliskim stosunku osobistym, a więc gdy między świadkiem a oskarżonym zachodzi więź emocjonalna lub uczuciowa. Dotyczy to także par homoseksualnych.

MIT DZIESIĄTY: potrzeba ustawy o związkach partnerskich

Ustawa o związkach partnerskich nie musi regulować tego, co jest uregulowane. Jedyna regulacja, która obecnie nie jest korzystna dla par homoseksualnych w porównaniu z małżeństwem, to unormowania podatkowe (podatek od dochodów osobistych, podatek od spadków i darowizn). Nie jest jednak wcale pewne, czy tu musi zachodzić równość. Małżeństwo ma inne cele i wydatki, zwłaszcza związane z dziećmi.

Nagłówek pochodzi ze strony kosciol.org
 
1 , 2 , 3
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31