niedziela, 25 czerwca 2006
W Izraelu kibicowano Niemcom?
Ciekawą notkę przeczytałem na Forum Judaica na portalu gazeta.pl . Izraelski korespondent "Najwyższego Czasu" Kataw Zar opisuje jaka atmosfera panowała w Izraelu podczas transmisji meczu Niemcy-Polska. Kataw Zar oglądał mecz w jednej z restauracji. Obserwował reakcje ludzi w lokalu jak i gości w studio telewizyjnym. "Od razu wyszło na jaw, że biesiadujący przy stołach tropikalni Żydzi nawaleni byli proniemiecką ekstazą". Niewybredne żarty pod adresem Polaków, wycie towarzyszące wywracaniu się naszych zawodników, a po czerwonej kartce okrzyk jednego z gości "Achszaw nare lachem!" (Teraz im pokażemy!). Proniemieccy byli także sprawozdawcy telewizyjny, a komentujący w studiu boiskowe wydarzenia kierownik katedry historii niemieckiej jerozolimskiego uniwersytetu Mosze Cimmermann w momencie gdy Niemcy strzelili gola krzyknął "Jesz Eluim!, Jesz Eluim!" (Jest Bóg, Jest Bóg!). Cimmermann chwalił niemiecki patriotyzm narodowy: "Popatrzcie tylko na te powiewające wszędzie dumne, niemieckie flagi czrno-żółto-czerwone, obejżyjcie te malunki i tatuaże! Po raz pierwszy od II wojny światowej Niemcy nie wstydzą się swoich emblematów narodowych!" Nazajutrz radio Kol Israel podało, że na czele tej "niemieckiej fali patriotyzmu" stoją neonaziści... Kataw Zar zauważa, że w Izraelu powszechne jest gloryfikowanie wszystkiego co niemieckie. Przeciwni temu są "niedoholokaustowani Żydzi", których przeraża to rdosne bratanie się z Niemcami. Humor: Unia Europejska, XXI w.
W rolach głównych... [operator]: Dziękujemy, że wybrał pan naszą pizzerię. Czy mogę prosić o pański numer EUROPESEL ? [klient]: Dzień dobry. Chciałbym złożyć zamówienie. [o]: Czy mogę najpierw prosić pański numer EUROPESEL ? [k]: Mój EUROPESEL, tak.... już ...chwileczkę...to jest 2165052031412341123221854332223. [o]: Dziękuję, panie Nowak. Widzę, że mieszka pan przy ulicy Żytniej 14, a pański numer telefonu to 56320302. Numer telefonu w pańskim biurze to 54356326 a numer pańskiej komórki to 88234924. Z którego numeru pan dzwoni? [k]: Co ? Dzwonię z domu. Skąd pan ma te wszystkie informacje ? Wielki Brat patrzy? / redbeemedia.com[o]: Jesteśmy podłączeni do Systemu, proszę pana. [k]: (wzdychając) A... tak... Chciałbym zamówić dwa razy waszą Pizzę "Samo Mięcho". [o]: To chyba nie jest dobry pomysł, proszę pana. [k]: Co pan ma na myśli ? [o]: Proszę pana, w pańskiej kartotece medycznej jest napisane, że ma pan za wysokie ciśnienie i ekstremalnie wysoki poziom cholesterolu. Twój Narodowy Opiekun Zdrowia nie zezwoli na takie niezdrowe zamówienie. [k]: Cholera. To co pan proponuje ? [o]: Może pan spróbować naszej niskotłuszczowej Pizzy Sojowej. Z pewnością panu zasmakuje. [k]: Czemu pan sądzi, że mi to zasmakuje ? [o]: Wypożyczał pan w zeszłym tygodniu Sojowe przepisy kulinarne z biblioteki, dlatego właśnie to panu zasugerowałem. [k]: Ok, ok. Proszę więc dwie rodzinne. Zaraz podam panu numer karty kredytowej. [o]: Obawiam się, że będzie pan musiał zapłacić gotówką, bo przekroczył pan limit na koncie karty kredytowej. [k]: No to skoczę do banku tu obok i przyniosę gotówkę zanim wasz kierowca dostarczy pizzę. [o]: Pańskie konto czekowe, również jest już wyczerpane. [k]: Nieważne. Po prostu przyślijcie pizzę, mam już gotówkę gotową. Jak długo to zajmie ? [o]: Obawiam się, że około 45 minut, gdyż mamy teraz dużo zamówień. Chyba, że jeśli chce pan jechać po gotówkę, to po drodze sam pan podjedzie po zamówienie. Jednakże wożenie pizzy motocyklem może być ryzykowne. [k]: Skąd u diabła pan wie, że jeżdżę na motorze ?! [o]: Pisze tutaj, że oczekuje się na pana z pierwszą wpłatą na samochód. Ale motocykl ma pan już spłacony. [k]: !@#%&*+{]@#$ (cenzura) [o]: Radzę uważać co pan mówi. Ma pan już przecież kolegium za obrażenie policjanta w lipcu 2006 roku oraz wyrok za powiedzenie nietolerancyjnego dowcipu o nekrofilach. [k]: (Milczenie) [o]: Czy chce pan coś jeszcze ? [k]: Tak, mam kupon na darmowe dwa litry coli. [o]: Przykro mi, proszę pana, ale nasz regulamin zabrania podawania coli cukrzykom.
piątek, 23 czerwca 2006
RZ: Komunizm jak nazizm
Grupa posłów prawicy proponuje wprowadzenie dnia hołdu dla ofiar komunizmu. Lewica milczy. Czytaj dalej...
środa, 21 czerwca 2006
FRANCUZI NIE DOJRZELI DO "LIBÉRATION"
Polskie Jutro: Odsunięcie redaktora naczelnego, weterana roku ’68, czytelnictwo, które spada na łeb na szyję i coraz większe tarapaty finansowe dziennika, który przez lata był głosem postępowej lewicy laickiej - to rzeczywistość, jaka osaczyła "Gazetę Wyborczą". Ale nie tylko. W podobnym położeniu znalazł się właśnie jej bratni tytuł we Francji, "Libération". Czytaj dalej >>> Okładka komuchowej gazety "Liberation" /greencine.comO pośle Kurskim
1) Poseł mieszka w leśniczówce pod Malborkiem, która była dawna siedzibą sekretarzy PZPR z Elbląga. Poseł nabył leśniczówkę od nadleśnictwa w Suszu za UWAGA 20 tys zł. Zgodnie z oświadczeniem majątkowym na stronach sejmowych, sam szacuje jej wartość na 280 000 PLN.
2) Zgodnie z tym samym oświadczeniem zgromadzone dobra przez posła to, poza leśniczówka, mieszkanie o wartości 250 000 PLN, oszczędności posła 195 000 PLN, poseł jest skrupulatny podaje również oszczędności w walucie 720 EU i 500 USD. Łączny dorobek życiowy posła opiewa na około 730 tys PLN, nie licząc 6 ha ziemi i Opla Vectry i robi wrażanie jak na kogoś, co całe życie poświecił poszukiwaniu prawdy i był gnębiony przez układ. Obie nieruchomości poseł nabywa w drodze przetargu, na zasadach pierwokupu. 3) Życie rodzinne. Poseł ma żonę i dwójkę dzieci, matka posła była działaczką Solidarności. Nie wiadomo czy Poseł miał dziadka w Wehrmachcie, na pewno jego starszy brat Jarosław PRACUJE W GW, a to chyba znacznie gorzej. Brat Jarosław został pobity przez ZOMO, poseł nigdy nie miał tego szczęścia. 4) Działalność polityczna posła: a) członek PC w latach 90 b) po upadku rządu Olszewskiego odchodzi z PC i wstępuje do ROP, który współtworzy. c) z ROP odchodzi do ZCHN, tego samego ZCHN, w którym szefem partii był Chrzanowski umieszczony na liście Macierewicza. d) z ZCHN nie odchodzi, zostaje wyrzucony, za sfałszowanie listy wyborczej, eufemistycznie nazywano to samodzielnym dopisaniem nazwiska. e) poseł wspiera rząd Buzka i AWS, w którym ministrem finansów jest Leszek Balcerowicz, a głównym doradca premiera Kazimierz Marcinkiewicz, później ministrem Lech Kaczyński. f) po porażce AWS Poseł związuje się z PiS, ale ponieważ nie dostaje miejsca w wyborach samorządowych, przechodzi do LPR i wówczas zasługuje na przydomek `poseł opuszczone spodnie przed kolegami z LPR', do dziś gazeta, która ogłosiła rewelację na temat posła udowadniającego, że nie jest Żydem, przy pomocy zawartości spodni, wbrew zapowiedziom posła nie została pozwana do sądu. Aby było trudniej, gazeta to nie brukowiec, a powązny tygodnik Newsweek, który wczoraj ogłosił rewelację dotyczącą działaczy PO, a więc tak nie do końca jest z układu. g) dzięki członkostwu w LPR, po zaakceptowaniu zawartości spodni, poseł zostaje wiceprzewodniczącym sejmiku pomorskiego. W tym czasie wywołuje trzy procesy i żaden z nich nie zostaje rozstrzygnięty na jego korzyść. Wchodzi w konflikt z Borusewiczem legenda Solidarności (marszałkiem senatu wybranym głosami PiS), który zarzuca mu współpracę z SLD, do realizacji swoich partyjnych interesów. Po konflikcie z Borusewiczem, wchodzi w konflikt z Robertem Strąkiem kolegą z LPR i z LPR odchodzi. h) wraca Poseł do PiS, na życzenie I Stratega Jarosłowa i przy niewielkich protestach pierwszego po barcie. Po aferze z dziadkiem w Wehrmachcie zostaje wyrzucony z hukiem, po czym wraca po cichu.
niedziela, 18 czerwca 2006
Zwycięstwo liberalizmu nad socjalizmem w Indiach
Za kilka lat Indie będą gospodarczą potęgą. Wystarczyło zniszczyć socjalistyczną utopię. Indie - gospodarczy tygrys czy słoń /lutheranworld.org
sobota, 17 czerwca 2006
Cenzura w III RP
Sąd Okręgowy w Warszawie zabronił redaktorowi naczelnemu "Gazety
Polskiej" i miesięcznika "Niezależna Gazeta Polska" Tomaszowi
Sakiewiczowi publikowania informacji na temat znanego biznesmena. - To
cenzura prewencyjna - oburzają się dziennikarze. Czytaj dalej>> http://fakty.interia.pl/news?inf=760507
piątek, 16 czerwca 2006
Gejowska swastyka - cz.2
Rózowa swastyka Pederaści współtworzyli wszelkie ruchy faszystowskie – nie wyłączając hitleryzmu. Również dziś najbardziej znani faszyści europejscy okazują się gejami. Dlaczego swastyka przyciąga homoseksualistów jak magnes – zastanawia się Johann Hari, czołowy brytyjski publicysta i zdeklarowany gej. W hitlerowskich obozach zagłady uśmiercono dziesięć tysięcy homoseksualistów. O wiele więcej zostało upokorzonych, uwięzionych, deportowanych, poddanych czystkom etnicznym, wykastrowanych. Jeden z tych, którzy przetrwali obóz, LD Classen von Neudegg, opisał swoje przeżycia. Oto fragment: „Pewnej nocy usiłowało uciec trzech mężczyzn. Schwytano ich, a gdy wrócili do baraków, na pasiakach mieli wypisane słowo homo. Ustawiono ich na podwyższeniu i wychłostano. Potem zmuszono, by bili w bęben i krzyczeli: Hurra, hurra, wróciliśmy! Wreszcie ich powieszono”. To jedno z mniej drastycznych wydarzeń opisanych w książce. Myśl o geju faszyście na pierwszy rzut oka wydaje się absurdalna. Lecz kiedy Brytyjska Partia Narodowa – nasi domorośli bigoci zaprzeczający istnieniu Holocaustu – ogłosiła, że w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego wystawia kandydata, który otwarcie przyznaje się do homoseksualizmu, wyznawcy idei faszystowskich nawet nie mrugnęli okiem ze zdziwienia. Paradoksalnie prawda polega bowiem na tym, że homoseksualiści znajdowali się w centrum wszelkich ruchów faszystowskich, jakie kiedykolwiek się narodziły – nie wyłączając nazizmu w Trzeciej Rzeszy, pod której rządami homoseksualistów uśmiercano w obozach. Z wyjątkiem Jean-Marie Le Pena wszyscy najbardziej znani faszyści europejscy w ostatnich trzydziestu latach byli gejami. Ja lubię Arabów Czas zatem spojrzeć prawdzie w oczy. Faszyzm nie jest zjawiskiem, które rodzi się gdzieś tam poza obrębem ruchów homoseksualnych, nie jest wstrętną postawą charakterystyczną wyłącznie dla „hetero”. Występuje również wśród gejów i najwyższa pora, by ich środowiska ocknęły się i usłyszały marszową muzykę. ![]() Przyjrzyjmy się Europie ostatnich dziesięciu lat. Holenderski faszysta Pim Fortuyn przewodził jawnie rasistowskiej platformie politycznej nastawionej wrogo do imigrantów. Islam nazywał „rakiem” oraz „największym zagrożeniem dla zachodniej cywilizacji”. A jednocześnie był właścicielem dwóch puchatych piesków, cierpiał na kompleks mamusi i był zdeklarowanym gejem. Kiedy jeden z adwersarzy politycznych oskarżył Fortuyna o nienawiść do Arabów, ten odparł: Jak ja mogę nienawidzić Arabów? Przecież wczoraj wieczorem jednemu obciągnąłem druta. Jörg Haider zachwiał posadami zacisznej austriackiej sceny politycznej okresu powojennego, kiedy to w 2000 r. jego neofaszystowska Partia Wolności (FPÖ) zdobyła jedną czwartą głosów i weszła do koalicji rządowej. Na łamach międzynarodowej prasy nieustannie uwypuklano kilka charakterystycznych faktów związanych z Haiderem, m.in. to, że ma kwadratową szczękę i umięśniony tors i że jego ojciec popierał SS. Wypominano mu jego wściekły antysemityzm, nienawiść do imigrantów oraz określenie obozów w Auschwitz i Dachau mianem „ośrodków karnych”. Parę tytułów podało, że Haidera zawsze otaczają wysportowani i fanatycznie mu oddani młodzi mężczyźni. Parę gazet poszło o krok dalej: stwierdzono, że niektórzy mężczyźni z otoczenia Haidera są gejami. Wreszcie jedna lewicowa gazeta niemiecka otwarcie napisała o tym, do czego wszyscy tylko robili aluzje. Że podobno sam Haider jest homoseksualistą. Do prasy przedostały się informacje pochodzące od pewnego hinduskiego kelnera o „intymnych szczegółach” ciała Haidera. Z powodu oskarżeń o bycie jego kochankiem z kierowniczej funkcji w Partii Wolności zrezygnował Gerald Mikscha. Bliski przyjaciel Haidera i zarazem gej Walter Köhler – którego sfotografowano, jak paraduje z pistoletem w kaburze – stwierdził, że jest przeciwny ujawnianiu orientacji seksualnej polityków. Haider – który jest żonaty i ma dwoje dzieci – nie zabierał głosu i dementowanie pogłosek pozostawiał swoim podwładnym. Artykuł pochodzi z Tygodnika "Forum"
czwartek, 15 czerwca 2006
Gejowska swastyka - cz.1
Rozdźwięki wśród tolerastów '(...) Szef Korpusu Aryjskiego Oporu W. Powers: "-Zawsze wiedziałem, że faszyzm i homoseksualizm są tożsame. Nie widzę żadnego konfliktu między jednym a drugim. To opanowana przez Żydów światowa prasa próbuje nam wmówić, że jest inaczej." (...) Do tego szef SA, E. Rohm, polecał starogrecki zwyczaj wysyłania do boju par homoseksualistów: "marzę o porządku społecznym z homoseksualizmem traktowanym jako chlubny wzorzec ludzkich zachowań" Nic dziwnego, że Hitler później wykończył Rohma, bał się, że rosnących pogłosek i spekulacji na temat własnego homoseksualizmu. Do tego w ostatnich latach w USA i w Europie powstają silne antysemickie organizacje pederastów: Geje Przeciwko Semityzmowi, Korpus Aryjskiego Oporu (startowali w niemczech do Europarlamentu) i najlepsze: Gejowska Rasa Białych Panów [...] - jeden z nich ostatnio został w Austrii skazany na dożywocie za śmiertelne pobicie trzech Żydów.' Źródło: W. Łysiak - RZECZPOSPOLITA KŁAMCÓW : SALON Czy Adolf Hitler był gejem? Tak twierdzi niemiecki profesor
Na niemieckim rynku księgarskim ukazuje się książka, która z pewnością
narobi wiele zamieszania. Jej tytuł brzmi "Tajemnica Hitlera" (Hitlers
Geheimnis), a jej autor, prof. dr Lothar Machtan stawia tezę, że Adolf
Hitler, twórca zbrodniczej Trzeciej Rzeszy, już w młodzieńczym wieku
utrzymywał aktywne związki homoseksualne z wieloma mężczyznami, zaś
jako "wódz" (Fuehrer) Niemiec, otaczał się świadomie mężczyznami. Jego
związek z Ewą Braun był tylko przykrywką, kamuflującą prawdziwą
orientację seksualną. Dziesięć mitów prawnych gejów i lesbijek
Stowarzyszenia polskich gejów i lesbijek, twierdzą, że nie chcą
niczego więcej, tylko równych praw z parami heteroseksualnymi (z
wyjątkiem praw do adopcji dzieci), a więc prawa do odwiedzin w
szpitalu, odbioru korespondencji i wynagrodzenia za pracę, wspólnego
kupna mieszkania itp. Poglądy negujące konieczność regulacji prawnych
nazywają homofobią. W "Rzeczpospolitej" z dnia 31.12.2004 2004 roku z
mitem dyskryminacji homoseksualistów w Polsce rozprawia się prof. dr.
hab. Mirosław Nestorowicz z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. MIT PIERWSZY: brak prawa do odwiedzin w szpitalu partnera seksualnego i informacji o stanie jego zdrowia Artykuł 31 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza z 1996 r. stanowi: Lekarz może udzielić informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, rokowaniu itp. innym osobom tylko za zgodą pacjenta.
Lekarz udzieli więc wszelkich informacji konkretnej osobie, jeżeli pacjent wyraził na to zgodę. Żadnego przywileju nie ma tu małżonek, rodzice pełnoletniego pacjenta czy dzieci. Każdy musi mieć zgodę pacjenta. Jeżeli gej lub lesbijka wyrazi zgodę, to lekarz udzieli informacji partnerowi seksualnemu. Taki dokument można sporządzić wcześniej, aby w razie nagłego wypadku czy zachorowania przedstawić go lekarzowi. Żadne zmiany legislacyjne nie są tu potrzebne. To samo dotyczy dostępu do dokumentacji medycznej pacjenta. Artykuł 18 ust. 3 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej z 1991 r. przewiduje, że placówka udostępnia dokumentację osobie upoważnionej przez pacjenta. Natomiast odwiedzać pacjenta w szpitalu może każdy w określonych godzinach niezależnie od stosunków rodzinnych czy orientacji seksualnej. MIT DRUGI: odbiór korespondencji i wynagrodzenia za pracę Do odbioru korespondencji można upoważnić każdą osobę poprzez złożenie odpowiedniego oświadczenia w urzędzie pocztowym. Do odbioru wynagrodzenia za pracę i innych dochodów wystarczy odpowiednie pełnomocnictwo. MIT TRZECI: prawo do dziedziczenia W testamencie można rozrządzić majątkiem na rzecz każdej osoby. Dziedziczenie testamentowe wyprzedza dziedziczenie ustawowe, gdzie dziedziczy małżonek i najbliżsi krewni. Prawo polskie nie przewiduje także tzw. systemu rezerwy (jak np. we Francji), w którym określona część majątku musi być pozostawiona najbliższym krewnym, a spadkodawca może swobodnie dysponować tylko tzw. częścią rozporządzalną. MIT CZWARTY: ograniczenie w kupnie mieszkania czy innych przedmiotów albo dokonywania darowizny Partner może dokonywać wszelkich czynności prawnych na rzecz drugiego partnera (np. darowizny). Wszelkich czynności mogą również dokonywać wspólnie (np. nabyć mieszkanie, samochód, użytkowanie wieczyste gruntu itp.). Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 8 października 1997 r. (sygn. I ACa 648/97) orzekł: "Strony (partnerzy homoseksualni), zgodnie ze swoją wolą, mogą nabywać na współwłasność w częściach ułamkowych ruchomości i prawa majątkowe. Są też uprawnieni do przeniesienia udziałów w zgromadzonym już majątku na rzecz współpartnera." MIT PIĄTY: rachunek bankowy Prawo bankowe z 1997 r. pozwala na prowadzenie rachunku oszczędnościowego dla kilku osób (tzw. rachunek wspólny), przy czym każda z nich korzysta z uprawnień posiadacza rachunku w granicach określonych w umowie. Niektóre banki oferują otwarcie wspólnego konta bankowego dla osób niepozostających ze sobą w stosunku pokrewieństwa. Jeśli natomiast jeden partner seksualny posiada rachunek bankowy, może drugiemu udzielić pisemnego pełnomocnictwa do dysponowania kontem. MIT SZÓSTY: dyskryminacja przez ustawodawstwo pracy Artykuł 11 3 kodeksu pracy z 1974 r. zabrania jakiejkolwiek dyskryminacji w zatrudnieniu m.in. ze względu na orientację seksualną. Artykuł 18 3a § 1 zawiera obowiązek równego, wolnego od dyskryminacji, także ze względu na orientację seksualną, traktowania pracowników w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania, dostępu do szkoleń w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia, przy czym ustawodawca nie określa górnej granicy odszkodowania. Ponadto zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy z 2004 r. pracodawcy, informując o nowych miejscach zatrudnienia, nie mogą formułować wymagań dyskryminacyjnych ze względu na płeć, pochodzenie etniczne, przekonania polityczne lub religijne, orientację seksualną itp. MIT SIÓDMY: brak ochrony dóbr osobistych, czci, danych o orientacji seksualnej Istnieją liczne przepisy cywilnoprawne (art. 23 kodeksu cywilnego o ochronie dóbr osobistych, ustawa o ochronie danych osobowych z 1997 r.). W razie ich naruszenia osoba homoseksualna może żądać zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (art. 448 k.c.), a przetworzenie danych osobowych bez podstawy prawnej zagrożone jest sankcjami karnymi. Wskazać też można na prawo autorskie z 1994 r. zawierające ochronę wizerunku i prawo prasowe z 1984 r. chroniące sferę życia prywatnego. Ochronę zapewniają też przepisy kodeksu karnego (art. 212 k.k. chroni przed zniesławieniem, art. 216 k.k. chroni przed naruszeniem godności osobistej). MIT ÓSMY: brak ochrony w prawie ubezpieczeniowym i odszkodowawczym Partner seksualny, zawierając umowę ubezpieczenia NW (od następstw nieszczęśliwych wypadków), może wskazać drugiego partnera jako osobę, której zakład ubezpieczeń w razie jego śmierci wypłaci odszkodowanie. Jeśli partner seksualny poniósł śmierć w wypadku samochodowym, za który odpowiada posiadacz samochodu, sąd może drugiemu partnerowi przyznać rentę, jeżeli zmarły stale i dobrowolnie dostarczał mu środków utrzymania (art. 446 § 3 k.c.). MIT DZIEWIĄTY: brak ochrony w procesie karnym Artykuł 185 kodeksu postępowania karnego pozwala sądowi zwolnić od złożenia zeznania lub odpowiedzi na pytania osobę pozostającą z oskarżonym w szczególnie bliskim stosunku osobistym, a więc gdy między świadkiem a oskarżonym zachodzi więź emocjonalna lub uczuciowa. Dotyczy to także par homoseksualnych. MIT DZIESIĄTY: potrzeba ustawy o związkach partnerskich Ustawa o związkach partnerskich nie musi regulować tego, co jest uregulowane. Jedyna regulacja, która obecnie nie jest korzystna dla par homoseksualnych w porównaniu z małżeństwem, to unormowania podatkowe (podatek od dochodów osobistych, podatek od spadków i darowizn). Nie jest jednak wcale pewne, czy tu musi zachodzić równość. Małżeństwo ma inne cele i wydatki, zwłaszcza związane z dziećmi. Nagłówek pochodzi ze strony kosciol.org |
|